Ciasta

Pavlova z kremem jeżynowym

6 Lip , 2016   Galeria

Nie będę ukrywać – bezy nie są moją mocną stroną . . . Ale postanowiłam i takie cudo zrobić.

Może i nie jest idealna jak z cukierni, ale powłokę wierzchnią ma chrupiącą a środek lekko mięciutki 🙂

Przed podjęciem próby przeczesałam internet, poczytałam sporo materiałów dotyczących „idealnej” bezy … Natrafiłam na stronę, w której jest wiele cennych rad 🙂

Przed przystąpieniem do działania warto przeczytać:

1. Temperatura białek jaj nie jest istotna.

2. Ważne, by używać miski szklanej lub metalowej – na ściankach miski plastikowej osadza się tłuszcz, co nam nie pomoże 😉

3. Cukier należy dodawać stopniowo. „Najważniejsze jest ubicie piany, a w zasadzie nieprzebicie piany. Chodzi o to, aby piana była sztywna, ale jeszcze nieco plastyczna. Ryzykowne jest dodanie cukru do już ubitej na sztywno piany, gdyż wtedy balansujemy na granicy błędu. Dlatego, aby zminimalizować ryzyko porażki, najlepiej zacząć dodawać cukier zaraz po tym, jak białka się nam nieco spienią. Piana osiągnie sztywność po nieco dłuższym ubijaniu niż bez cukru, ale dzięki temu będziemy w stanie dokładnie uchwycić moment kiedy należy przestać kręcić. A należy to zrobić zaraz po tym, jak piana osiągnie sztywność, ale tylko taką, która nie pozwoli wylecieć jej z miski. Jeżeli więc przechylacie miskę, a piana trzyma fason, można przerwać miksowanie. Ocet i mąkę, które dodajemy na tym etapie należy w miarę możliwości wmieszać do piany szpatułką, ewentualnie połączyć dosłownie dwoma obrotami miksera, aby nie przebić piany. Taka piana po przełożeniu na blachę nie będzie stała na baczność, troszkę się rozleje na boki, ale ta konsystencja jest praktycznie gwarancją sukcesu.”

PAVLOVA Z KREMEM JEŻYNOWYM (porcja na 2 blaty)

8 białek

2 i 1/3 szklanki cukru (kryształ)

1 łyżka skrobi ziemniaczanej [możesz dodać łyżkę soku z cytryny]

Białka umieszczam w naczyniu i zaczynam ubijać mikserem na najniższych obrotach. Kiedy się spienią zaczynam partiami dodawać cukier. Po dwie łyżki na raz. Kontynuuję ubijanie do momentu, aż piana stanie się sztywna i błyszcząca, ale wciąż nieco miękka. Dodaję skrobię i szybko mieszam z ubitą pianą. Pianę przekładam na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Z podanej porcji można uzyskać jedną wielką bezę (piecz ją wtedy minimum 2 godziny) lub dwa mniejsze blaty. Przez pierwsze 10 minut piekę ją w temperaturze 160 stopni, następnie zmniejszam temperaturę do 130 stopni i suszę przez minimum godzinę, a najlepiej półtora. Po upieczeniu dobrze bezę studzę *Beza po półtorej godziny w piekarniku będzie krucha, ale niezbyt ciągnąca w środku. Jej konsystencja bardziej przypomina delikatną piankę. Dlatego jeżeli macie czas, ale przede wszystkim cierpliwość, skręćcie temperaturę do 100 stopni i suszcie ją jeszcze przez 1,5 godziny.Albo wyłączcie pieczenie i zostawcie ją zamkniętą na całą noc, aby stygła wraz z piekarnikiem.

Krem jeżynowy:

250 ml kremówki, bardzo dobrze schłodzonej

2 x śmietan fixy

2 łyżki konfitury jeżynowej (u mnie była troszkę słodka, więc zdecydowanie albo: – dodajcie soku z cytryny – świeże owoce, które są kwaśne)

Śmietanę ubijam, gdy się chwilę spieni – dodaję śmietan fixy. Na koniec dodaję konfiturę i mieszam szpatułką. Nakładam na wierzch bezy i ozdabiam 🙂

, , ,


Dodaj komentarz